<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Perneizm</title>
	<atom:link href="http://perney.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://perney.pl</link>
	<description>reminiscencje Ludwika zapisane wierszem</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 18:28:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Nierówna rywalizacja z redaktorami pewnego pisma dla panów</title>
		<link>http://perney.pl/nierowna-rywalizacja-z-redaktorami-pisma-dla-panow.html</link>
		<comments>http://perney.pl/nierowna-rywalizacja-z-redaktorami-pisma-dla-panow.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 21:43:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1104</guid>
		<description><![CDATA[1. Ukraiński milicjant przedstawił się imieniem, nazwiskiem i ilością spłodzonych dzieci. (Podaję prawo jazdy, paszport i dowód rejestracyjny.) Mówi, że przekroczyłem dozwoloną prędkość. Proponuje mandat wysokości sześciuset Hrywien Jechałem przepisowo. Siergiej ma dwoje ditiej – po 300 Hrywien na każde 2. Camal wystukał numer telefonu swojej kobiety i podał mi aparat. – Namaste! – powiedziałem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">1.<br />
Ukraiński milicjant przedstawił się<br />
imieniem, nazwiskiem i ilością<br />
spłodzonych dzieci.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">(Podaję prawo jazdy, paszport<br />
i dowód rejestracyjny.)</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Mówi, że przekroczyłem dozwoloną prędkość.<br />
Proponuje mandat wysokości sześciuset Hrywien</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Jechałem przepisowo.<br />
Siergiej ma dwoje ditiej<br />
– po 300 Hrywien na każde</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">2.<br />
Camal wystukał numer telefonu swojej kobiety<br />
i podał mi aparat. – Namaste! – powiedziałem.<br />
Nepalka zachichotała, a Camal położył dłoń<br />
na moim kolanie i uśmiecha się czule.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Raj tłumaczy, że w Nepalu sympatię<br />
okazuje się tylko mężczyznom<br />
– czułość wobec kobiet jest nieprzyzwoita</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">3.<br />
Marcin Meller założył się z dziennikarzem,<br />
że w ciągu dwudziestu minut spaceru po Tibilisi<br />
przypadkowy Gruzin zaprosi go na obiad.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Nie wiem co było przedmiotem zakładu.<br />
Meller kocha Gruzinów, Gruzini<br />
kochają Mellera.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">4.<br />
W listopadzie dwa tysiące ósmego roku<br />
Tomasz Raczek i Marcin Szczygielski<br />
zostali uznani za najpiękniejszą parę roku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/nierowna-rywalizacja-z-redaktorami-pisma-dla-panow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drugi piątek stycznia 2012</title>
		<link>http://perney.pl/drugi-piatek-stycznia-2012.html</link>
		<comments>http://perney.pl/drugi-piatek-stycznia-2012.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 09:34:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1098</guid>
		<description><![CDATA[1. Piątek zaczął się od kałuży krwi rozlanej pod drzwiami hurtowni na Podwalu – chwilę czekaliśmy razem: ja trochę krócej, krew dłużej. Nie zamieniliśmy ani słowa, choć pamiętam najbardziej uniwersalne zdanie – trzymam je na wypadek musu konwersacji w windach, czy kolejce (jak tutaj): „Różnie bywa” – z takim orężem zachowam się społecznie w każdej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">1.<br />
Piątek zaczął się od kałuży krwi<br />
rozlanej pod drzwiami hurtowni na Podwalu<br />
– chwilę czekaliśmy razem: ja trochę krócej,<br />
krew dłużej. Nie zamieniliśmy ani słowa,</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">choć pamiętam najbardziej uniwersalne zdanie<br />
– trzymam je na wypadek musu konwersacji<br />
w windach, czy kolejce (jak tutaj): „Różnie bywa”</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">– z takim orężem zachowam się społecznie<br />
w każdej sytuacji. Zagiąć mnie można<br />
jedynie pytając „która jest godzina”,</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">ale to pytanie, nawet zadawane bełkotem,<br />
poznam po charakterystycznej intonacji.</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">2.<br />
Odwiedziłem ojca, zjedliśmy śniadanie<br />
i zastanawialiśmy się<br />
czy można włożyć sobie lufę pistoletu do ust<br />
i nie trafić w głowę.</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">3.<br />
Dzwoni Edyta, wścieka się. Jej klient nie przyszedł<br />
na umówione spotkanie, w dodatku nie odbiera telefonu.<br />
– jestem bezsilna – mówi – Marek,<br />
przywaliłbyś mu, gdybyś go teraz spotkał?</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">4.<br />
Można.</p>
<p style="padding-left: 210px; text-align: left;">5.<br />
Dzwoni Edyta, mówi, że nie uwierzę:<br />
klient odezwał się w końcu. Okradziono go,<br />
a wcześniej oczywiście pobito – piątek<br />
zaczął się od kałuży krwi na Podwalu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/drugi-piatek-stycznia-2012.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Che Guevara zaciąga się dymem</title>
		<link>http://perney.pl/che-guevara-zaciaga-sie-dymem.html</link>
		<comments>http://perney.pl/che-guevara-zaciaga-sie-dymem.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 17:39:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1086</guid>
		<description><![CDATA[Bądźmy realistami, żądajmy tego, co niemożliwe. Che Guevara Szczupły mężczyzna o twarzy studenta komentuje zdjęcia z wycieczki do Nepalu – chłopcy oczyszczają rzekę Bogmati, wyławiają kawałki niedopalonego drewna. Po chwili parafrazuje Che Guevarę – Bądźmy realistami, spełniajmy marzenia, które są nierealne. Dopala się ciało nasączone olejkami, z kłębu dymu wypływa łódka. Camal zanurza rękę w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="padding-left: 240px; text-align: right;"><span style="color: #808080;"><em>Bądźmy realistami, żądajmy tego, co niemożliwe.</em></span><br />
<span style="color: #808080;">Che Guevara</span></p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Szczupły mężczyzna o twarzy studenta<br />
komentuje zdjęcia z wycieczki do Nepalu<br />
– chłopcy oczyszczają rzekę Bogmati,<br />
wyławiają kawałki niedopalonego drewna.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Po chwili parafrazuje Che Guevarę<br />
– Bądźmy realistami, spełniajmy marzenia,<br />
które są nierealne.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Dopala się ciało nasączone olejkami,<br />
z kłębu dymu wypływa łódka.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Camal zanurza rękę w brudnej wodzie,<br />
wyjmuje spore polano, ochlapuje Raja<br />
i śmieje się. Nieźle dzisiaj zarobią!</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">„Nie możemy pozostać obojętni na to,<br />
co się dzieje w najdalszych zakątkach świata”<br />
krzyczy Che Guevara,</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">ale mijam podróżnika,<br />
zostawię go w przekonaniu,<br />
że chłopcy czyścili rzekę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/che-guevara-zaciaga-sie-dymem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiersz świąteczny, a nawet noworoczny</title>
		<link>http://perney.pl/wiersz-swiateczny-a-nawet-noworoczny.html</link>
		<comments>http://perney.pl/wiersz-swiateczny-a-nawet-noworoczny.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 07:18:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1079</guid>
		<description><![CDATA[Wiktor dowcipkuje, że został moim synem, bo nie doceniał dobrej matki, dobrego ojca i bóg go ukarał. Spotkałeś boga, synku? Robotnicy rozebrali most na drodze do szkoły. Co rano żują kanapki i patrzą na wielką dziurę. Planują żuć do świąt, możliwe, że nie zdążą i dziura zostanie dziurą do końca roku. Moglibyśmy jechać przez Rudzicę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Wiktor dowcipkuje, że został moim synem,<br />
bo nie doceniał dobrej matki, dobrego ojca<br />
i bóg go ukarał. Spotkałeś boga, synku?</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Robotnicy rozebrali most na drodze do szkoły.<br />
Co rano żują kanapki i patrzą na wielką dziurę.<br />
Planują żuć do świąt, możliwe, że nie zdążą<br />
i dziura zostanie dziurą do końca roku.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Moglibyśmy jechać przez Rudzicę,<br />
ale to z dziesięć kilometrów,<br />
więc ruszamy miedzą.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Zatrzymuje nas stary, zmęczony człowiek,<br />
to prywatna droga, krwawicą ją budowałem,<br />
mówi i pociera oko. W końcu macha ręką:<br />
nie ma sensu, żebyście jechali przez Rudzicę.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Docieramy na asfalt, grudki błota<br />
wylatują z bieżnika i uderzają w nadkola.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Spotkałeś boga, synku? Jaki on jest?<br />
Uprzejmy, odpowiada Wiktor,<br />
ale srogi, dodaje po chwili.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/wiersz-swiateczny-a-nawet-noworoczny.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec dnia</title>
		<link>http://perney.pl/koniec-dnia.html</link>
		<comments>http://perney.pl/koniec-dnia.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Oct 2011 11:05:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1066</guid>
		<description><![CDATA[kochanemu psiakowi Guru Chwyciłem grudę ziemi za darń i poczułem jak kołysze się bezwładnie – upadła tam gdzie ją rzuciłem. Jej ciężar i obojętność przemówiły mądrością strawionych istnień: pies, który chwilę temu patrzył z miłością, już upodobnił się do grudy ziemi. Łapy przestały być łapami, pysk pyskiem, tylko ogon wciąż był ogonem i milczał, jakby [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 270px;"><em><span style="color: #808080;">kochanemu psiakowi Guru</span></em></p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Chwyciłem grudę ziemi za darń i poczułem<br />
jak kołysze się bezwładnie – upadła tam<br />
gdzie ją rzuciłem. Jej ciężar i obojętność</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">przemówiły mądrością strawionych istnień:<br />
pies, który chwilę temu patrzył z miłością,<br />
już upodobnił się do grudy ziemi.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 240px;">Łapy przestały być łapami, pysk pyskiem,<br />
tylko ogon wciąż był ogonem i milczał,<br />
jakby postanowił oswoić mnie z ciszą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/koniec-dnia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siedem ciosów na klatkę</title>
		<link>http://perney.pl/siedem-ciosow-na-klatke.html</link>
		<comments>http://perney.pl/siedem-ciosow-na-klatke.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 17:50:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1048</guid>
		<description><![CDATA[Zdaje się, wczoraj przekonywałem rozmówcę, że Azjaci produkują nie tylko tanio ale i dobrze, a dziś skośnooki facet z drugiego końca świata pisze do mnie, że wie jak wydłużyć mojego chuja. Azjaci, czytałem o akcji protestacyjnej w Indiach – chcecie mniejszych rozmiarów prezerwatyw, bo standardowe zsuwają się podczas igraszek, plączą się i potrafią zepsuć najlepszą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Zdaje się, wczoraj przekonywałem rozmówcę,<br />
że Azjaci produkują nie tylko tanio ale i dobrze,<br />
a dziś skośnooki facet z drugiego końca świata<br />
pisze do mnie, że wie jak wydłużyć mojego chuja.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Azjaci, czytałem o akcji protestacyjnej w Indiach<br />
– chcecie mniejszych rozmiarów prezerwatyw,<br />
bo standardowe zsuwają się podczas igraszek,<br />
plączą się i potrafią zepsuć najlepszą zabawę.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Czy wasz list jest objawem męskiej solidarności,<br />
czy zwykłego pragmatyzmu, jesteście w błędzie.<br />
Nieraz patrząc na ciosy zadawane z szybkością<br />
filmowych klatek, trapiłem się waszą krzywdą</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">skrywaną pod przesadnie luźnymi uniformami.<br />
Nawet mnisi z Szaolin nie potrafili jej przeskoczyć<br />
– tyle o solidarności, a co do pragmatyzmu, sorry,<br />
nic nie zamówię, więc, bracia we płci, chuj z tym!</p>
<p style="text-align: center; padding-left: 90px;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-1056" title="bruce-lee" src="http://perney.pl/audio/2011/09/bruce-lee2-281x300.jpg" alt="" width="281" height="300" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/siedem-ciosow-na-klatke.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto ma najszybszy skuter w mieście?</title>
		<link>http://perney.pl/kto-ma-najszybszy-skuter-w-miescie.html</link>
		<comments>http://perney.pl/kto-ma-najszybszy-skuter-w-miescie.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Sep 2011 19:19:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumuńskie Pytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1038</guid>
		<description><![CDATA[Martwe od lat przeboje obijają się o surowe zbocza przy Szosie Transfogaraskiej, szukają powietrznego pochówku, ale tu nie ma sępów, tylko owce i świnie. Szymon domyka zamek tropiku, wtula twarz w śpiwór i złorzeczy, że zaraz pójdzie do diabelskiego koczowiska, spojrzy demonowi w oczy i wykpi jego muzyczny gust. Cyganie zasypiają, dwa tysiące metrów nad [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 180px;">Martwe od lat przeboje obijają się o surowe zbocza<br />
przy Szosie Transfogaraskiej, szukają powietrznego<br />
pochówku, ale tu nie ma sępów, tylko owce i świnie.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 180px;">Szymon domyka zamek tropiku, wtula twarz w śpiwór<br />
i złorzeczy, że zaraz pójdzie do diabelskiego koczowiska,<br />
spojrzy demonowi w oczy i wykpi jego muzyczny gust.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 180px;">Cyganie zasypiają, dwa tysiące metrów nad poziomem<br />
morza zapada cisza. Szymon włącza idiotyczny kawałek,<br />
wyskakuje z namiotu i drze się z wokalistą i chórkiem:</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 180px;">„Nie, Sydney, nikt cię nie dogoni!”. Owinięty śpiworem<br />
skacze wśród owczych bobków, rozkoszuje się myślą,<br />
że refren będzie nękał Cyganów przynajmniej całe jutro.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/kto-ma-najszybszy-skuter-w-miescie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tu nie ma płotów? krowy chodzą samopas?</title>
		<link>http://perney.pl/tu-nie-ma-plotow-krowy-chodza-samopas.html</link>
		<comments>http://perney.pl/tu-nie-ma-plotow-krowy-chodza-samopas.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 20:03:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumuńskie Pytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1030</guid>
		<description><![CDATA[wiersz konkursowy &#8222;krowa i płot&#8221; Kacha zaśmiewa się wspomnieniem z Syberii: – Ewenkowie schlali się do nieprzytomności, niedźwiedź wyczuł miód trzymany w namiocie, rozdarł płótno i obudził przewodnika, a ten zły o przerwany sen przywalił misiowi w nos. Rano zakładaliśmy opatrunki na zoranej dupie! Rozbijamy się. Zanim stanęły namioty, pasterz, który przejeżdża obok, krzyczy, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #999999;"><em>wiersz konkursowy &#8222;krowa i płot&#8221;</em></span></p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Kacha zaśmiewa się wspomnieniem z Syberii:<br />
– Ewenkowie schlali się do nieprzytomności,<br />
niedźwiedź wyczuł miód trzymany w namiocie,</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">rozdarł płótno i obudził przewodnika, a ten<br />
zły o przerwany sen przywalił misiowi w nos.<br />
Rano zakładaliśmy opatrunki na zoranej dupie!</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Rozbijamy się. Zanim stanęły namioty, pasterz,<br />
który przejeżdża obok, krzyczy, że to jego pole,<br />
ale nie ma nic naprzeciw i życzy dobrych snów.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Kacha dzieli się informacją, że znakomita większość<br />
niedźwiedzi Europy żyje w Rumuńskich Karpatach.<br />
Kijki stelaża namiotu przestają pasować do dziurek,</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">ale tylko w dłoniach Szymona – z pomocą Kaźmirza<br />
namiot pręży się już po chwili. Szymon słyszy trzask,<br />
szepcze pytania, które staną się wieczorną modlitwą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/tu-nie-ma-plotow-krowy-chodza-samopas.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jaki jest twój najczulszy punkt?</title>
		<link>http://perney.pl/jaki-jest-twoj-najczulszy-punkt.html</link>
		<comments>http://perney.pl/jaki-jest-twoj-najczulszy-punkt.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 15:29:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumuńskie Pytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1026</guid>
		<description><![CDATA[Najłatwiej cię dotknąć, Szymon, drwiąc z twojego wyglądu, chciałem cię urazić, dlatego żartowałem właśnie w taki sposób – wyjaśnia spokojnie Kaźmirz – bo widzisz, skrytykowałeś moje prowadzenie Alhambry, tym samym uderzyłeś w mój najczulszy punkt. Szymon otwiera turystyczną lodówkę – Tyskie, czy lokalesa? Dwa psyknięcia i obaj piją Ursusa. Dzień kończy się ciszą, jasnym od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Najłatwiej cię dotknąć, Szymon, drwiąc<br />
z twojego wyglądu, chciałem cię urazić,<br />
dlatego żartowałem właśnie w taki sposób</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">– wyjaśnia spokojnie Kaźmirz – bo widzisz,<br />
skrytykowałeś moje prowadzenie Alhambry,<br />
tym samym uderzyłeś w mój najczulszy punkt.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Szymon otwiera turystyczną lodówkę – Tyskie,<br />
czy lokalesa? Dwa psyknięcia i obaj piją Ursusa.<br />
Dzień kończy się ciszą, jasnym od pełni niebem.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Szymon zapatrzył się na oszronioną puszkę,<br />
a po chwili na Agnieszkę i zadał sobie pytanie,<br />
które zostanie w nim do ostatniej małżeńskiej kłótni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/jaki-jest-twoj-najczulszy-punkt.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ile zła ma w sobie echo?</title>
		<link>http://perney.pl/ile-zla-ma-w-sobie-echo.html</link>
		<comments>http://perney.pl/ile-zla-ma-w-sobie-echo.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 31 Aug 2011 15:10:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ludwik Perney</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumuńskie Pytania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://perney.pl/?p=1022</guid>
		<description><![CDATA[W Turcji obowiązuje stare prawo umożliwiające budowanie domu w każdym miejscu, o ile uda się to zrobić w jedną noc – przypomina sobie Kacha. My jednak jesteśmy w Rumunii. Jeśli gospodarz zechce nas przepędzić, uprosimy go polską wódką, albo po prostu spakujemy namioty i odjedziemy. Chyba nas nie zauważył, za to jego pies szczeka niepokojony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">W Turcji obowiązuje stare prawo umożliwiające<br />
budowanie domu w każdym miejscu, o ile uda się<br />
to zrobić w jedną noc – przypomina sobie Kacha.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">My jednak jesteśmy w Rumunii. Jeśli gospodarz<br />
zechce nas przepędzić, uprosimy go polską wódką,<br />
albo po prostu spakujemy namioty i odjedziemy.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Chyba nas nie zauważył, za to jego pies szczeka<br />
niepokojony odszczekiwaniem z lasu. Dyskusja<br />
się nie kończy, bo ten z lasu przedrzeźnia stróża.</p>
<p style="text-align: left; padding-left: 210px;">Odpowiedzi są echem – zdumiewająco wyraźnym,<br />
głośniejszym od oryginału! Szymon nieruchomieje,<br />
trawi myśl, która strawi go każdego wieczoru przy lesie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://perney.pl/ile-zla-ma-w-sobie-echo.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

