Tu nie ma płotów? krowy chodzą samopas?

– Ludwik Perney

wiersz konkursowy „krowa i płot”

Kacha zaśmiewa się wspomnieniem z Syberii:
– Ewenkowie schlali się do nieprzytomności,
niedźwiedź wyczuł miód trzymany w namiocie,

rozdarł płótno i obudził przewodnika, a ten
zły o przerwany sen przywalił misiowi w nos.
Rano zakładaliśmy opatrunki na zoranej dupie!

Rozbijamy się. Zanim stanęły namioty, pasterz,
który przejeżdża obok, krzyczy, że to jego pole,
ale nie ma nic naprzeciw i życzy dobrych snów.

Kacha dzieli się informacją, że znakomita większość
niedźwiedzi Europy żyje w Rumuńskich Karpatach.
Kijki stelaża namiotu przestają pasować do dziurek,

ale tylko w dłoniach Szymona – z pomocą Kaźmirza
namiot pręży się już po chwili. Szymon słyszy trzask,
szepcze pytania, które staną się wieczorną modlitwą.

2 komentarze

  1. Cfaniaczek, jak mawia nasz wspólny kolega ;-)

  2. Nocleg opisywany w wierszu serio był na pastwisku i ponoć serio spotyka się tam niedźwiedzie i nawet wilki :-) No ale pierwsza warstwa wiersza zarezerwowana jest dla Szymona i misia :-)

podziel się wrażeniami

*

poezja, wiersze, proza, wydawnictwo literackie