Underwater – piknik

– Ludwik Perney

A gdy zaleje cię ocean, wstaniesz, jak co dzień, rano,
zaszurasz kapciami po schodach, rozwiniesz rolety
i pozamykasz okna, żeby nie wpływała gorąca woda.

Orzeźwisz się prysznicem, ubierzesz letnią sukienkę,
rozłożysz koc przed domem, zaparzysz kawę z mlekiem,
podlejesz kwiaty, później popłyną piosenki Walewskiej.

Wypadniesz z pontonu na rzece Tisuri, wśród hałasu
najprzeróżniejszych pojazdów z ulic Kathmandu;

krzykniesz na tresera uderzającego bambusowym kijem
głowę słonia, zapłaczesz- jak zawsze wzruszy cię Dove Vai.

czyta Anna Świderska:

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


Jason de Caires Taylor, The Gardener of Hope

4 komentarzy.

  1. Hm, mam wątpliości. Jesteś pewien formy „chłośniesz”? Brzmienie wydaje mi się dziwne, ale może się mylę.

  2. Już sam fakt pojawienia się wątpliwości daje powód do zmiany tego słowa :-) Pomyślę na jakie..

  3. ładnie płynie :D

  4. Haha! tak jakby właśnie..

podziel się wrażeniami

*

poezja, wiersze, proza, wydawnictwo literackie